Marek Krajewski

Wypoczywaj z dobrą książką: noclegi Gniezno
_______ Pozostałe książki:
  Aleja samobójców
Marek Krajewski, Mariusz Czubaj

Lubisz mroczne tajemnice? Ciekawość narastającą z każdą stroną? Współczesne realia i bohaterów do złudzenia przypominających ludzi, których mijasz codziennie na ulicy? Jeśli tak, to Aleja samobójców , pierwsza wspólna powieść Marka Krajewskiego i Mariusza Czubaja, jest dla ciebie. Poznaj zatem nadkomisarza Patra - policjanta z polonistycznym zacięciem, znawcę futbolu i hazardzistę. Jest początek upalnego lata 2006 roku...

W jednym z apartamentów luksusowego domu seniora Eden pod Gdańskiem znaleziono zwłoki pensjonariusza na wózku inwalidzkim. Mężczyzna został brutalnie zamordowany i oskalpowany. Tej samej nocy znika bez śladu inny mieszkaniec Edenu - profesor specjalizujący się w ranach symbolicznych... Zbieg okoliczności? Całą sprawę niemal natychmiast przejmuje ABW. Tylko przypadek sprawia, że nadkomisarz Pater pojawia się na miejscu zbrodni pierwszy. Mimo wyraźnego zakazu podejmuje śledztwo na własną rękę. Prawda okazuje się porażająca.

Świetnie skonstruowana fabuła i intrygujący styl sprawiają, że debiut spółki Krajewski i Czubaj wypada znakomicie. Przekonaj się, co o ciemnej stronie współczesnej Polski mają do powiedzenia najwybitniejszy dziś w kraju twórca powieści kryminalnych i znakomity znawca tego gatunku.

Wydawnictwo W.A.B, 10.01.2008., format 12,5x19,5 cm, oprawa miękka (skrzydełka), ISBN 978-83-7414-380-6

Powieść dostępna jest także na audiobooku.
Czytaja autorzy - Marek Krajewski i Mariusz Czubaj.


Płyta CD z nagraniem w formacie mp3. Czas nagrania - 9 h 12 min 8. sek.

Fragment książki:

"Pater pochylił się nad dłońmi trupa, wsuwając głowę w gęsty snop słonecznego światła. Oświetlało ono leżący obok ciała potężny cynowy puchar. Oblepiony był krwią, na jej powierzchni były pojedyncze siwe włosy. Pater poczuł wtedy na czole - po raz pierwszy dzisiaj - lepkie, zimne strugi. Poczuł coś jeszcze: zapach dobrze znany z głębokiej podstawówki, gdy założył się z kolegami z klasy, że wypije tubkę kleju "Hermol". Bruzdami czoła popłynęła kropla, błysnęła w słońcu i rozprysła się obok połączonych dłoni denata"

więcej o książce...
więcej o książce...




© 2008 marekkrajewski.pl_